wtorek, 4 grudnia 2012

Od Aiszy

Poszłam się przejść nad wyspy szczęścia, nie musiałam dziś pilnować Kajtka ponieważ miał kare. Spotkałam tam Katie, rozmawiałyśmy chwile, nie miałam specjalnie ochoty z nikim rozmawiać więc poszłam dalej. Szłam i sie zastanawiałam myślałam o tym czy ciotka mogła mnie okłamać mówiąc, o śmierci brata...myślałam, miałam nadzieje, wierzyłam w to, że kłamała, jednak co by jej to dałao?
Po chwili się zorientowałam, że droga mi się skończyła i ,że patrze na swoje odbicie w tafli wody a prze demną rozlega się jezioro i wodospad. Pomyślałam, że zawiadomie kogoś o tym miejscu i, że terytorium się powiększy. Pobiegłam po alfe, i innych aby zobaczyli ten cudny widok, co ja po "wyrwaniu się" z zamyślenia.

Nie mogłam nigdzie nikogo znaleść więc poszłam nad Wyspę marzeń zobaczyłam tam alfe i jakąś wilczyce podeszłam i zaczełam opowiadać o cudownym miejscu jakie widziałam.

{Proszę Gangeze o dokończenie > (Wodospad myśli)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz