-Kto to?-zapytałam Hermionę
-Obcy wilk
-Skąd przybył?
-Nie wiemy
-Szkoda. Przedstawiłaś już mu warunki, albo dołącza i żyje , albo nie dołącza i ginie?
-Nie jeszcze nie....-tłumaczyła się
-Nie szkodzi-sapnęłam
Spojrzałam się na tamtego wilka. Wyglądał dość mizernie:
-To jaką decyzję podejmujesz? Zostajesz u nas czy w niebie?
-Nigdy nie zdradzę mojej watahy! Przyszłam szpiegować! Nie wolno mi nic innego mówić!
-To rozumiem, że nie chcesz się przyłączyć?
-Nigdy ty potworze!
-Dobrze....dla ciebie nie, ale dla mnie tak. Hermiona, Loyan, wiecie co robić, reguły są złote.- Bezlitośnie spojrzałam w stronę wilczycy, której imienia nie poznałam- chodź Jasper idziemy z tąd!
<Możesz dokończyć Hermiona lub Loyan>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz