Gadali i gadali, jakby mnie tam nie było. Ignorowali mnie i się cały czas do siebie uśmiechali. Hermiona zaprowadziła mnie do mamy, która tak jak zawsze mi powiedziała: "Przecież wiesz, że tak nie wolno..." , a w nagrodę, za uratowanie mnie, pozwoliła Romeo zostać. Dla mnie ta ich miłość to jakiś koszmar, kompletnie nie rozumiem....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz