poniedziałek, 3 grudnia 2012

Od Jaspera

-Wiesz jakiego mi narobiłeś wstydu?- krzyczała mama
-Przepppp...ppp..
-Przepraszasz?-zapytała jakby zdziwiona
-Nnnoo.. ttak- starałem się uśmiechnąć. Odpowiedziała stęknięciem. - Co jest mamo?
-Nic. Powinnam ci dać karę, Hermiona dała Kajtkowi, a to ponoć ty byłeś sprawcą!
-Przecież potrafię o siebie zadbać mamo! Nie jestem szczeniak!
-Wydaje ci się. Nie zakażę ci jednak spotykać się z innymi wilkami.
-Ufff...
-Ukarzę cię czymś gorszym. Wybacz , że to zrobię ale masz zły wpływ na inne szczenięta.
-Grrr.-Obróciłem się obrażony.
-Zamieszkasz u twojej cioci na trzy miesiące.
-Co?!?- przeraziłem się, przecież nawet nie miałem cioci, to ta mama wygaduje
-Nie "Co?!?" tylko "przepraszam ,nie wiem o co chodzi", zachowuj się!
-To jakiej cioci?
-Nie znasz. Kuzynka twojego taty. Ma swą własną watahę, gdzie jest ponad dziesięć szczeniąt, nie jej, adoptowanych. Uczy je wszystkie manierów i dorosłego zachowania.
-Ale...
-Bez ale- odparła ponuro- ciocia czeka przed jaskinią, gotowy?
-Nie- odparłem szczerze
-Trudno. Widzimy się za trzy miesiące najwcześniej, być może dłużej, jak nie będziesz się jeszcze odpowiednio zachowywał..., pa skarbie
-Pa mamo-odparłem smutno i przywitałem się z ciocią
Ruszyliśmy biegiem i widziałem jak mama powoli zostaje w tyle.... będę tęsknić i wiem , że jak wrócę nie będę już szczeniakiem lecz dorosłym wilkiem....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz