Moja dawna wataha była cudowna. Singrid i ja żyliśmy tam szczęśliwie.
Któregoś dnia na teretorium watahy wkroczyli ludzie. Uprowadzili wilki a niektóre pozabijali. Ja i Singrid unikneliśmy tego ponieważ byliśmy na randce. Po za terenem watahy. Gdy przyszliśmy spowrotem nikogo już nie było. Uciekliśmy z tamtąd z obawą że ludzie wrócą. Później spotkaliśmy Gangeze.
<dokończy Singrid>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz