Wygraliśmy. Oni nie żyją. Było trudno, ale daliśmy radę. Gossip już nie żyje, nie ma jej już w stadzie. Niektórzy odnieśli drobne rany , ale wyleczyli się nad wodospadem cudów. Ale wszystko co złe dobrze się kończy! Dziś wieczorem prowadzę mszę, dla Hermiony. Wychodzi za mąż za Romea...
Wszystkie wilki zebrały się przy wyspie marzeń. Hermiona weszła ozdobiona różami. Wyglądała pięknie:
-Gratuluję- powiedziałam tak cicho, że tylko ona słyszała, odwzajemniła się uśmiechem.- Ogłaszam was mężem i żoną, gdyż jako alfa mam do tego prawo! Hip, hip...
-Hurrra...-ujadały pozostałe wilki
-Hip, HIP...
-Hurrra
-HIP, HIP!!!
-Huuuuuurrrrrrrrraaa......
Wtedy przyszły Katie i Aisza i zaczęły na wszystkich sypać pięknie czerwone kwiaty. Było cudownie.... takie chwile pamięta się do końca życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz