niedziela, 2 grudnia 2012

Od Gangezy

Powaliłam przeciwniczkę, a wtedy podbiegła Hermiona. Zaczęła gadać coś o szczeniaku, coś o jaskini, ale byłam zbyt skupiona by słuchać. Wtedy rywalka ponowiła atak. Rzuciła mi się do łap, a ja skoczyłam na nią i ją przygniotłam. Wbiłam zęby w jej szyję. Skomlała chwilę, aż znieruchomiała na zawsze. Miałam pysk we krwi co mi się niezmiernie brzydziło. Nagle zorientowałam się co mówiła do mnie Hermiona: "Szczeniak....Jaskinia....walka....atak.....JASPER!" Niemal skoczyłam na Hermionę:

-Gdzie Jasper!!!
-Spokojnie, nic mu nie jest. Został wraz z Sami, zostali na Polanie Snu Letniego. Chodzi mi o tego szczeniaka, którego matka przed chwilą zginęła. Co mamy z nim zrobić?
-Ty i Romeo możecie go zaadoptować ... A teraz wybacz ale muszę pomóc pozostałym..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz