- Kto to? - zapytałam
- Obce wilki na naszym terenie, znaleźliśmy dziś po południu- odparł Romeo
-A gdzie?
-Koło wodospadu cudów.
-Mogę....?- powiedziałam
Hermiona mi się chwilę przyglądała, jakby nie zrozumiała, ale po chwili puściła wilczycę. Ta podeszła do mnie.
-Jak się nazywasz?
-Luna.... ale nie rób nic Samiemu... błagam- płakała
Wiedziałam, co matka czuje do swoich dzieci. Zrobiło mi się jej żal.
-Przecież nic wam nie zrobię. Możecie dołączyć do watahy. Sama też mam szczenię, wabi się Jasper. Teraz go nie ma , ale niedługo powinien wrócić- zaprosiłam- Witamy w rodzinie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz