sobota, 1 grudnia 2012

Od Gangezy

Spędzałam właśnie cichy i spokojny wieczór na Polanie Snu Letniego. Nagle przerwało go skomlenie. Obróciłam się. Przyszła Hermiona i Romeo, każdy ciągnął za sobą jednego wilka, a obok spacerowało szczenię.

- Kto to? - zapytałam
- Obce wilki na naszym terenie, znaleźliśmy dziś po południu- odparł Romeo
-A gdzie?
-Koło wodospadu cudów.
-Mogę....?- powiedziałam

Hermiona mi się chwilę przyglądała, jakby nie zrozumiała, ale po chwili puściła wilczycę. Ta podeszła do mnie. 

-Jak się nazywasz?
-Luna.... ale nie rób nic Samiemu... błagam- płakała

Wiedziałam, co matka czuje do swoich dzieci. Zrobiło mi się jej żal. 

-Przecież nic wam nie zrobię. Możecie dołączyć do watahy. Sama też mam szczenię, wabi się Jasper. Teraz go nie ma , ale niedługo powinien wrócić- zaprosiłam- Witamy w rodzinie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz