Zaczęliśmy biec za nią, moim szybkim biegiem ją prędko dogoniłam i skoczyłam na jej kark. Obie się przewróciłyśmy i poturlałyśmy po ziemi. Moja cała sierść była brudna i miałam drobinki piasku w oczach i uszach. Szybko się pozbierałam i rzuciłam na wilczycę. Zaczęłam się z niż szarpać. Dobiegła wataha, ale nie moja! Co mam robić?!!Puściłam wilczycę i odsunęłam się kilka kroków. Policzyłam te gigantyczne wilki. Sześć, nie...nie dziewięć, trzy jeszcze doszły. Z nerwów zaczęły mi się trząść łapy. Oddech przyspieszył. Nie mogłam się poddać, muszę pokazać, że jestem alfa.... Schyliłam głowę do ziemi i zawarczałam, oto pokażę mojej watasze na co mnie stać!
-Kto jest alfa?- sapnęłam , a w tym samym momencie przybiegła moja wataha, wszyscy wyglądali na zaskoczonych.
-Tamta...-wskazał łbem dorosły samiec, spojrzałam w tamtą stronę
-Gossip...-szepnęłam- Ty zdrajczyni!
Hermiona i Satara, gotowe były ją zaatakować.
-Nie!-krzyknęłam- To moje zadanie- Jak jakiś z tamtych wilków nie chce walczyć, tylko został do tego zmuszony, to niech wystąpi i dołączy do naszej watahy.
Wtedy wystąpiły trzy wilki.Nasze wilki rzuciły się na drugą watahę, a mój pojedynek z Gossip właśnie się zaczął.
<Niech każdy opisze walkę z jednym z wilków, którego sobie wybierze>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz