sobota, 1 grudnia 2012

Od Jaspera

Biegnę do cioci, biegnę i biegnę.

-Boje sie! - piszczę

Zaczęła biec w moją stronę i chwyciła mnie w pysk.

-Co sie stalo ciociu?

Ona nie mogła odpowiedzieć, bo niosła mnie w pysku, zaczęła biec. Było już za późno. Ten sam wilk którego widiałem w lesie, samiec wilka wyłonił się zza krzaków.

-Uwazaj ciociu!- wpadłem w panikę

Odłożyła mnie na ziemię, gotowa by mnie bronić, jakby tamten zaatakował.

<Do dokończenia przez Hermionę>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz