sobota, 1 grudnia 2012
Od Luny
Pierwszy rok chowania mojej córki i już mam dosyć.Dzisiaj próbowałam jej nauczyć jak się należy zachować kiedy spotka się Alfę !Mówiłam jej że należy się ukłonić i odnosić się z szacunkiem.Ale powiedziałam sobie DOSYĆ bendzie tego jeden dzień bez nauki świata nie zmieni .Poszłyśmy nad Jezioro Snów i zaprosiłam jeszcze Jaspera aby dotrzymał mojej małej Sami towarzystwa i by się z nami pobawił.Niestety następnego dnia spotkałyśmy mojego stryja Jochana.Porwał moją córkę i zaciągną ją do najstraszniejszego miejsca do SUCHEGO LASU!!!!!!!!Poszłam nad Wodospad códów weszłam do wody zanurkowałam i w myślach prosiłam o powrót mojej córeczki .Na zajótrz wybrałam się do suchego lasu i szukałam siedziby Jochana.Na nieszczęście wdepnełam w sidła i mam całą okaleczoną łapę.Nie wytrzymałam pobiegłam (kulałam)do naszej Alfy i poprosiłam o wsparcie.Natychmiast po opatrzeniu mojej łapy pobiegłyśmy do suchego lasu.W lesie znaleźliśmy Sami na wpół żywą Gangeza przyniosła Sami na plecach do lekaża powiedział że przeżyje ale jej stan jest ciężki.Miesiąc upłyną moja łapa się zagoiła a sami wróziła do zdrowoa znów się bawi i niestety ma traumę po tym zdarzeniu.Znowu wybrałam się do suchego lasu i dorwałam Jochana pożałował swoich czynów .ZABIŁAM GO .Za krzywdę którą wyrządził mnie i mojej rodzinie .Od tej chwili mam zamiar starać się o posadę Alfy i bronić całego stada oraz moją rodzinę.Niebezpieczeństwa miną i odkryję nowe tereny .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz